Odpowiednia muzyka,odpowiedni dzień i
kolory nieba potrafią stworzyć nastrój. Wewnętrzny nastrój,
który próbuje się z Ciebie wydostać. To uczucie kiedy wiesz ,że
o coś chodzi,ale właściwie nie wiadomo o co. Twoje wnętrze daje
Ci się we znaki , sfrustrowana materia w postaci emocji próbuje
wypłynąć na zewnątrz i tkwi w martwym zawieszeniu gdzieś w
okolicach żołądka. Czujesz też lekkie poddenerwowanie na ciele
.Czy to z powodu tajemniczej energii ,która przez Ciebie właśnie
przepływa ? Czy dlatego,że nie potrafisz odkryć o co chodzi? To
się po prostu przytrafia , kiedy przypadkiem słyszysz takie a nie
inne dźwięki i one przyciągają te dziwne uczucia,odczucia,wspomnienia i nadzieje. Ma to charakter ogromnej sprzeczności kiedy
myślisz sobie „zostawcie mnie wszyscy...ale nie odchodźcie”.Masz
ochotę zrobić coś aby to przerwać , bo takie właśnie momenty
,te chwile, powodują ,że decydujemy się robić rzeczy , o których
zawsze marzyliśmy , ale nigdy nie mieliśmy odwagi się na nie
zdobyć. A ty chcesz to przerwać, by nie spuścić tych chęci ze
smyczy. W takich chwilach najlepiej jest mieć je cały czas na oku
by je kontrolować.
O co mi chodzi ?
Co chciałam napisać ?
Co miałam na myśli ?
Czemu nie umiem tego przekazać.
Ta materia,wciąż tkwi w środku.