I każdy przyjazd tutaj utwierdza mnie w przekonaniu,że nie wiem kim jestem.Poziom goryczy wciąż się podnosi w moim osobistym kielichu,ale to wciąż za mało by podjąć decyzję.
Przecież stać mnie na więcej.
Jeśli stracę ich wszystkich to utracę też cząstkę siebie.
Czy uda mi się wypełnić to miejsce czymś nowym ? Lepszym dla mnie ?
A jeśli ono wypełni się pustką i zatracę się jeszcze bardziej ?
A jeśli, a gdyby,może by tak...
Myśli.